Była zima godz. ok. 20.
Przez ulicę główną Konohy przechadzał się blond włosy chłopak. Zmierzał właśnie do swojego domu znajdującego się gdzieś w środku miasta. Wszedł właśnie na pole treningowe gdzie kiedyś przechodził trening zależący od tego czy będzie Geninem. Nale zaatakowało go czterech ninja z prawdopodobnie wioski deszcz, nie był tego pewny gdyż w zimę o tej godzinie było już ciemno. Jeden z shinobi rzucił w niego dwoma kunai'ami. Blondyn z łatwością je ominął. Drugi zaś zaatakował go wodnym ninjutsu.
- Kuso ! (T(łumaczenie): Cholera ) - był pewny, że tego ciosu nie ominie. Zamknął oczy i lekko się skulił, ale minęła chwila i nie czuł żadnego bólu. Otworzył oczy... ujrzał martwych ninja, a za sprawką tego stał...
- Sasuke ! - krzyknął blondyn otwierając szerzej oczy.
- Nic ci nie jest....strachliwy kotku - powiedział brunet. Niebieskooki zarumienił się lekko na ostatnie wypowiedziane słowo. Dziękował bogu, że jest ciemno i nie widać jego rumianych policzków.
- Cz-czemu mnie uratowałeś ?! Nie prosiłem Cie o to ! - krzyknął blondynek.
- A co ? Pokonał byś ich sam ? - odpowiedział mu z drwiącym uśmieszkiem widniejącym na jego twarzy.
- Kh... Pieprz się ! - błękitnooki musiał przyznać. Nie pokonałby tyk shinobi sam... Miał zaledwie trzynaście lat. Za to Sasuke... Sasuke był w tym samym wieku co on, ale wyprzedzał go swoimi zdolnościami przynajmniej o dwa lata w przód. Do tego jego oczy... czarne i zimne w tedy gdy nic się nie dzieje... a czerwone jak krew przewidujące każdy najmniejszy ruch. Świecące w ciemnościach. I to jego ciało... każda dziewczyna o nim marzy... ale nie tylko... chłopcy też się zdarzają.
- Chętnie... ale z tobą... - odpowiedział mu czarnooki. Blondyn lekko zadrżał.
- Sasuke ! Przestań sobie żartować ty zboczuchu jeden ! Jesteś gorszy niż Kakashi-sensei !
- Dziękuję Naruto... to dla mnie komplement - posiadacz demona spojrzał na niego krzywo, ale darował sobie komentarz. Zbliżył się do chłopaka i ominął go z zamiarem pójścia w końcu do domu, ale silny uścisk dłoni czarnowłosego na jego nadgarstku mu to uniemożliwił.
- A ty gdzie się zbierasz ?
- Sasuke ! Puść mnie ! Chce iść do domu !
- Tak bez podziękowania za ratunek ? - młody Uchiha zrobił minę zbitego psa.
- Ehh... Dziękuję, a teraz mnie puść !
- Ale ja nie chcę takiego podziękowania.
- A jakiego ?
- Chcę... Byś mnie... Pocałował - Naruto aż się zakrztusił powietrzem i zaczął kaszleć.
- Kompletnie ci się popierdoliło ?!
- No co? Już raz się całowaliśmy drugi raz nie zaszkodzi.
- Sasuke ty idioto ! To bił wypadek ! ten debil z tyłu mnie popchnął ! - blondyn przypomniał sobie wydarzenie za czasów Akademii.
- Oj no nie wykręcaj się. To tylko mały buziaczek... No... Naruto... Nie zrobisz tego dla przyjaciela ? - niebieskooki spojrzał na niego krzywo. Przyjaciela ? Odkąd on pamięta Sasuke nie dawał mu nigdy do zrozumienia, że są przyjaciółmi. Zawsze było tylko " ty idioto ! Znowu spieprzyłeś misje ! " i tym podobne. Ale nie mógł zmarnować takiej okazji. Przyjaciel.. hmm...
- Ehh... no dobra Sasuke... Mały buziaczek mi nie zaszkodzi... chyba - powiedział już ciszej. Niepewnie przybliżył swoją twarz do twarzy bruneta. Dopiero teraz Sasuke spostrzegł różowe policzki blondyna. Uśmiechnął się tylko delikatnie i nie czekając na pierwszy krok Naruto pocałował go namiętnie acz delikatnie. Blondyn ze zdziwienia rozszerzył lekko usta. Brunet z tego od razu skorzystał. Wsunął swój język to ust Naruto. Niebieskooki w szoku nie był wstanie na najmniejszy ruch ale gdy Uchiha położył rękę na jego pośladku od razu go odepchnął z taką siłą, że chłopak się przewrócił. Ciemnowłosy oblizał się.
- Baka ! (T: Głupek ) - krzyknął do niego Naruto.
- Mm... Tylko mi nie mów, że ci się nie podobało - wymruczał czarnooki wstając z ziemi. Uzumaki nadymał policzki rumieniąc się jeszcze bardziej - no widzisz... i kto znowu miał racje ? - zachichotał cicho Uchiha.
- Jesteś chory !
- Chory na miłość, Chory na zazdrość - zanucił coś Sasuke.
- Kha ! Nie wytrzymam z tobą ! Żegnam ! - naburmuszony blondyn odszedł wracając do domu. Kolejnego dnia Naruto Sakura i Sasuke spotkali się na moście gdzie zawsze czekali na swojego Sensei'a. Błękitnooki był jakoś nienaturalnie cicho. Nie wyzywał szarowłosego z Sakurą i nie dreptał w tą i w drugą. Tylko oparł się o barierkę i patrzył jak spokojny strumień rzeki sobie płynie, tak naprawdę to myślał cały czas o wczorajszym wydarzeniu.
Sasuke ! Ten pedał mnie pocałował ! Ale nie... sam się na to zgodziłem... ale tylko na małego buziaka... MAŁEGO ! Nie zgadzałem się na obmacywanie mojego tyłka ! Grr ! Zabiję go kiedyś ! Albo nie ! Upokorzę go na następnej misji i będziemy kwita o !
Rozmyślał Uzumaki. Nagle pojawił się dym, a za nim było widać piękną sylwetkę mężczyzny ( Jami Jami ! *o*. Dop.Aut.)
- Sensei ! Czy ty się kiedykolwiek oduczysz spóźniania ?! - krzyknęła zirytowana różowo-włosa.
- Etto... To nie moja wina... przeszedł mi czarny kot przez ulicę i musiałem iść okrężną - zaczął się tłumaczyć Hatake.
- Kłamca ! - krzyknęła.
- Hę ? - srebrno-włosy spojrzał na zamyślonego blondyna - Naruto... coś ty taki nieżywy... hej Naruto !
- Hm ? O Kakashi-sensei ! Już jesteś ! Hehe - odwrócił się przodem do sensei'a drapiąc się w kark.
- O czym ty tak myślisz zawzięcie ? Mm? - trafił prosto w sedno. Blondyn zarumienił się i odwrócił w bok twarz.
- E.e.e.e... Etto... No e.e.e... o nowej e.e.e misji hehe!
- Oj no taki pewny nie jestem. Więc hm ? Czemu się tak rumienisz ? Spotkałeś jakąś ładną dziewczynę?- Sasuke nie wytrzymał walnął pięścią o barierkę i podszedł do Naruto.
- Nie bądź upierdliwy Kakashi-sensei - wysyczał.
- Młi hi hi... Okeey.... chyba już rozumiem Młi hi hi - przez maskę było widać iż się uśmiecha - no to chodźmy dzieciaczki na misję ! - wyciągnął swoją książkę " Icha Icha Paradise " ( T: Taktyki podrywu. ee Chyba xD ) i zaczął zmierzać w stronę miasta...
CDN.
Jak spodobało wam się opko to zapraszam na następną część. A jeżeli chcecie przeczytać inne Historie mojej twórczości to zapraszam na www.nahari.blog.onet.pl pod tym linkiem znajdzie linki do reszty moich blogów. DozobaPisanka ! ^o-
Jak spodobało wam się opko to zapraszam na następną część. A jeżeli chcecie przeczytać inne Historie mojej twórczości to zapraszam na www.nahari.blog.onet.pl pod tym linkiem znajdzie linki do reszty moich blogów. DozobaPisanka ! ^o-
Malutki błędzik. Pisze się :Yami Yami
OdpowiedzUsuń